Banksy i sąsiadki

Dzisiaj o jednym z najznamienitszych artystów graffitti i jego pracach pozostawionych w Detroit. O prawnikach i ich bojach z 555 Gallery and Studios. Powiem też o ‚przecudownym’ liście, który dosta łem niedawno od sąsiadki. Zapraszam do słuchania.

Polskie Detroit 252 | 12:25 | 12MB

 

Przypominam o European Podcast Award. Jeśli chcesz oddać swój głos na mój podcast kliknij TUTAJ i głosuj. Dziękuje!

Linki do tematów poruszanych w tym odcinku podcastu:

555 Gallery and Studios

Banksy



komentarze 2 do “Banksy i sąsiadki”

  1. k-kolacz napisał(a):

    Ja uważam, że graficiarze nie powinni mieć żadnych specjalnych miejsc dla swojej twórczości, ponieważ to ją w pewnym stopniu zabija. Mówiąc graficiarze mam na myśli ludzi z pasją – prawdziwych, nietuzinkowych artystów, a nie bandę „karków” co sobie napiszą na murze swoje JP. Jeśli więc teren, na którym wspominane w odcinku graffiti powstało nie jest jakimś wielkim, państwowym urzędem lub miejscem kultu – nie powinno się tego ruszać. Dziwi mnie tylko zachowanie artysty, który dla świętego spokoju odpuszcza sprawę.

    Do drugiego tematu się nie odniosę, najwyżej kiedyś mailem, bo by potrzeba było gazetę wydać na moją wypowiedź ;-)

    Pozdrawiam

  2. tomoman napisał(a):

    Artyści czy nie, ja osobiście nie chciałbym, żeby ktoś zabrał się za elewację budynku, w którym mieszkam bez mojej zgody, więc chyba lepsze specjalne miejsca :)

    A prace Banksy’ego masakra, tak sobie myślę, że kilka z nich fajnie by wyglądało na ścianie w domu zamiast obrazów, plakatów itp.

Skomentuj